Alicja Siarkiewicz

Joga na stres

Joga na stres.

Stres z założenia jest czyś dobrym, potrzebnym do funkcjonowania naszego organizmu. To taki mentalny i fizyczny proces, który przygotowuje Cię do sprostania zadania przed którym stoisz.

Stres ma zwiększyć Twoje możliwości w danej chwili. Jednym słowem mówiąc jest on z założenia krótkotrwały. Jeśli występuje przez dłuższy czas (miesiąc, rok) – wtedy Twoja moc/ zdolność spada.  Ten długotrwały okres stresu może powodować różne  słabości. Problemy z koncentracją czy snem, infekcje, bóle głowy itd.

Długotrwały stres jest także przyczyną wypalenia organizmu, depresji,  chronicznych bólów, a także chorób serca i naczyń krwionośnych.

Temat stresu jest obszerny, istnieje wiele publikacji i badań w tym zakresie. Ja naukowcem nie jestem, ale chciałabym zwrócić Ci uwagę na kilka istotnych faktów. Faktów z książek i publikacji, do których dotarłam sama, ale także doświadczyłam je na własnym ciele.

Joga a stres.

Badania naukowe wykazały, że poziom stresu spada już po tygodniu praktykowania Jogi. Ćwiczenia asan połączone z technikami medytacji oraz oddechu dają niemal natychmiastowe rezultaty.

Nie zrozum mnie teraz źle. Takie badania przeprowadzane są na całym świecie. Wnioski z takich badań, tabele, statystyki … ogólnie mówiąc – jest to dużo danych do analizy. I nikt w dobie Instagrama nie jest zainteresowany ich czytaniem.

Dlaczego Joga działa ?

Słyszałeś kiedyś o nerwie błędnym i autonomicznym układzie nerwowym?

Autonomiczny układ nerwowy dzieli się na dwie przeciwstane części.

Pierwsza  to  współczulny układ nerwowy – to on ma za zadanie uratować Ci tyłek. Bardzo kolokwialnie powiedziane, ale to prawa. Ta gałąź układu nerwowego ma przygotować Cię do walki, bądź ucieczki jeśli znajdziesz się w niebezpiecznej sytuacji. Na przykład jak goni Cię tygrys w dżungli. No przecież musisz zareagować i uciekać! To właśnie ten stres daje Ci impuls do ucieczki.

Kręgi L i układ nerwowy.

Z drugiej strony mamy przywspółczulny układ nerwowy.

Domyślasz się jaka jest jego funkcja? Pomyśl, bo to jest bardzo proste. Przed chwilą byłeś w sytuacji życia i śmierci, uciekałeś, szukałeś schronienia. Twoje serce wali jak młot, jesteś spocony i ledwo łapiesz oddech. Udało Ci się uciec przed tygrysem. Ten układ ma za zadanie pomoc Ci wrócić do stanu ‚sprzed tygrysa’.

Jesteś już w bezpiecznym miejscu. Możesz świętować!

Co się dzieje z Twoim ciałem ?

Teraz musisz wrócić do równowagi, uspokoić oddech i się zrelaksować. To jest właśnie rola przywspółczulnego układu nerwowego. Stan relaksu powinien po takiej sytuacji przyjść automatycznie. Problem w tym, że nie zawsze tak się dzieje.

Osoby, które maja problemy ze stresem czy lękami nie osiągają tego stanu naturalnego wyciszenia. 

Ok, a więc jak temu zaradzić ?

Zacznę od wytłumaczenia jeszcze jednej rzeczy, która jest tu kluczowa.

Wspomniany wcześniej nerw błędny to najdłuższy i najbardziej złożony nerw w naszym ciele, a połączony jest on z “Peace and Calm system” (System wyciszenia i spokoju). Zaczyna się w naszym mózgu i rozpościera się przez serce, płuca, jelita oraz inne ważne organy. Zbiera z nich  informacje o tym, czy wszystko działa jak powinno.

Wróćmy na chwile to układu przywspółczulnego – to ten układ, który ma za zadanie nas uspokoić. Nerw błędny jest kluczową częścią tego układu.

A więc w wielkim skrócie – im wyższe jest napięcie nerwu błędnego, tym układ przywspółczulny ‘działa lepiej’ – tym szybciej Twoje ciało relaksuje się po stresie.

Co to ma wspólnego z Jogą ?

Praktyka Jogi stymuluje nerw błędny, powoduje tym, że Twoje serce zaczyna bić wolniej, a ciśnienie krwi spada. Mięśnie zaczynają odpoczywać co w rezultacie powoduje, że całe ciało i umysł stają się spokojniejsze.

Często, bada się u ludzi poziom kortyzolu (hormonu stresu), aby porównać wyniki przed i po praktyce Jogi. Wyniki takich badań to takie ‘czarno na białym’, wykazanie, że kortyzol spada i to znacznie.

Kręgi T kręgosłupa.

Terapia Jogą ?

Szukając informacji na ten temat spotkałam się z kilkoma określeniami, które bardzo do mnie trafiły.  Moje ulubione stwierdzenie to, że

 „ Joga to taki nasz terapeuta, a wykonywanie asan i ćwiczeń oddechowych to taki masaż dla tętnic.” 

Jednym słowem – SPA.

Istnieją grupy ćwiczeń, które powodują zmniejszenie pobudzenia w nadnerczach i układzie hormonalnym.  Nawet 20-30 minut praktyki dziennie pomaga w rozluźnieniu naczyń tętniczych, relaksacji układu nerwowego, czy spadku poziomu hormonów stresu.

‘Proste’ ćwiczenie jak skłon do przodu tonizuje nasz układ nerwowy. Dlaczego napisałam ‘proste’? Ponieważ wiele początkujących osób ma zablokowane biodra i nie jest w stanie wykonać poprawnego, pełnego skłonu do przodu. W tym także ja. Ale to jest szerszy temat, na później.

Najważniejsze to zrozumieć istotę problemu i ustawić swoją głowę na zdrowszy tor. To może być joga w studio pod okiem nauczyciela, Twoja prywatna praktyka w domu, ale także najzwyczajniejszy w świecie spacer w lesie, czy nad wodą.

Tak, taki spacer polecam najbardziej, na początek. Spacery są fajne!

Ciąg dalszy nastąpi…

O plusach Jogi pojawi się więcej wpisów. Więcej i mam nadzieję, że bardziej konkretnych, rzetelnych, łatwiejszych i przyjemniejszych do czytania.

Na mojej liście czeka już w kolejce kilka książek i warsztatów Jogi. To będzie długa podróż. Zapraszam Cię do niej serdecznie. Myśle, oj ja to wiem, że będzie warto.

Pamiętaj, że ja też się ciągle uczę i inspiruję. Zostaw mi jakiś feedback jeśli przemęczyłeś tekst do końca. Chętnie się dowiem, co o tym myślisz.

Miłego Dnia!

Pozdrawiam,

Alicja